eee... jakoś tak się zastanawiam czy gadanie do siebie to choroba...? Na głos...
...no normalnie opowiadam sam sobie różne historie.... :]
...home alone (not exactly - whit my Son)...
Roleta mi nawaliła... tzn nie nawaliła - pękły uchwyty na których to to wisi... :| no i oczywiście dzisiaj świeci piękne słoneczko... prosto w monitor... ta tam!